Moje zmagania ze skręceniem stawu skokowego

6

Jestem fizjo­te­ra­peutą i z punktu widze­nia fizjo­te­ra­peuty oraz ama­tora bie­ga­nia chciał­bym podzie­lić się z Wami moimi doświad­cze­niami zwią­za­nymi ze skrę­ce­niem kostki. Dokładniej rzecz ujmu­jąc było to skrę­ce­nie do szpo­ta­wo­ści, w lite­ra­tu­rze facho­wej nazy­wane varusdistorsion.

Regularnie bie­gam od ponad pół roku. Zaczynałem od dystansu ok. 5km, aby stop­niowo przejść do 1,5 godzin­nego cią­głego biegu. Po pew­nym cza­sie znu­dził mi się typowo miej­ski kra­jo­braz, wbie­głem więc w góry, a że miesz­kam w Bielsku-Białej u pod­nóża Beskidu Śląskiego, to wybór wznie­sień mia­łem duży. Podczas jed­nego z dłu­gich bie­gów, gdy zbie­ga­łem z gór przez las, źle posta­wi­łem stopę i cały cię­żar ciała prze­nie­siony został na jej zewnętrzną kra­wędź. Poczułem znany, mocny ból w oko­licy kostki bocz­nej, w tym momen­cie wie­dzia­łem już, że czeka mnie kil­ku­ty­go­dniowy roz­brat z bie­ga­niem. Napisałem, że znam ten ból ponie­waż już trzeci raz odno­wiła mi się ta kon­tu­zja. Poprzednio miało to miej­sce 10 lat temu i nie mia­łem takiej wie­dzy jak dzi­siaj, więc nie wie­dzia­łem jak powi­nie­nem postępować.

Bezpośrednio po ura­zie należy zasto­so­wać zasadę POLICE (Protection Optimal Loading Ice Compress Elevation). Do poko­na­nia mia­łem jed­nak jesz­cze 3,5km i żadnego punktu ze zna­nej mi reguły nie mogłem zasto­so­wać. Dopiero po ok. 20 minu­tach, gdy dotar­łem do domu, zaban­da­żo­wa­łem staw sko­kowy na 15 minut, a następ­nie po odban­da­żo­wa­niu poło­ży­łem okład lodowy i unio­słem koń­czynę. Wszystko to miało na celu prze­ciw­dzia­ła­nie nara­sta­nia obrzęku. Wiadomo jed­nak, że nie da się go cał­ko­wi­cie zli­kwi­do­wać, a nasze postę­po­wa­nie ma głów­nie na celu pre­wen­cję, aby nie był on za duży. Po kolej­nych 15 minu­tach oko­lica kostki bocz­nej zaczęła deli­kat­nie puch­nąć, doszło do roz­sze­rze­nia naczyń i pod­wyż­sze­nia prze­pusz­czal­no­ści wło­śnicz­ko­wej. W tym momen­cie w miej­scu uszko­dzo­nej tkanki związki, które zostały uwol­nione, za zada­nie mają usu­nąć sub­stan­cje szko­dliwe i pro­dukty odpadowe.

Na następny dzień stan zapalny hulał na całego. Staw był obrzęknięty, ocieplony i zaczerwieniony, są to typowe symptomy stanu zapalnego. Za pomocą palpacji i badania funkcjonalnego stwierdziłem, że uszkodzeniu uległy więzadła:

  1. skokowo-strzałkowe przednie 
  2. piętowo-strzałkowe

W trzystopniowej skali skręceń opracowanej przez American Medical Association mój uraz określiłem na 1°:

  1. stopień – lekkie naciągniecie więzadeł bez utraty ich spójności
  2. stopień – duże naciągnięcie z częściowym zerwaniem więzadeł
  3. stopień – całkowite rozerwanie więzadeł

 

Na ten moment nie mogłem za wiele zrobić, aby zmniejszyć sobie dolegliwości bólowe. Nie unieruchamiałem stawu skokowego, normalnie obciążałem kontuzjowaną kończynę, uważałem jednak, aby nie rozciągać nadmiernie uszkodzonych więzadeł. Musiałem unikać zbytniego zgięcia podeszwowego górnego stawu skokowego i szpotawienia kości piętowej. Nie stosowałem już okładów lodowych, żeby nadmiernie nie wyciszać stanu zapalnego, który jest nam potrzebny podczas gojenia się rany. Moje działania na tym etapie rehabilitacji ukierunkowane były głównie na zbudowaniu elastycznej blizny wytrzymałej na przyszłe obciążenia. W tym celu po rozgłaskaniu obrzęku wykonywałem głęboki masaż poprzeczny (GMP) uszkodzonych więzadeł. GMP to specjalna technika masażu, podczas której palce terapeuty ustawione są w poprzek uszkodzonej tkanki. Ważna jest tutaj dokładna lokalizacja urazu oraz amplituda masażu. Głównym celem GMP jest utworzenie elastycznej blizny, co daje nam wytrzymalszą na uszkodzenia tkankę. Uzyskujemy również lokalne przekrwienie w miejscu urazu, dzięki czemu otrzymujemy efekt czasowego znieczulenia. GMP opracował Dr James Cyriax (1904-1985) brytyjski lekarz ortopeda, który nazywany jest ojcem medycyny ortopedycznej. Poświęcił on całe swoje zawodowe życie na stworzenie i uporządkowanie podstawowych zasad diagnostyki i terapii w obrębie układu ruchu, którymi posługują się dziś terapeuci na całym świecie.

Przez kolejne 2 tygodnie od urazu kontynuowałem codzienne wykonywanie GMP, dużo chodziłem, w ogóle nie biegałem. Obrzęk i ból malały z dnia na dzień. W 3 tygodniu, w celu poprawy ochrony stawu ze strony układu nerwowo-mięśniowego, wprowadziłem trening proprioceptywny. Oto kilka ćwiczeń:

  • stanie na palcach na kontuzjowanej nodze + balansowanie w stronę zgięcia, wyprostu, supinacji i pronacji,
  • kontuzjowana noga stoi np. na poskładanym ręczniku, zdrowa noga robi szybkie wymachy przód-tył i na boki,
  • zeskoki kontuzjowaną nogą z niskiego podnóżka na niestabilne podłoże.

Ćwiczenia muszą być oczywiście dobrane indywidualnie dla każdego pacjenta pod kątem stopnia urazu i poziomu wytrenowania.

Po 21 dniach odbyłem godzinny bieg w terenie miejskim. Dla poprawy stabilności zaplastrowałem stopę sztywnym plastrem. Próbowałem również elastycznych plastrów Kinesio Tape, ale czułem się w nich mniej pewnie.

W dniu biegu czułem lekki ból w momentach gdy stawu osiągał koniec zakresu ruchu. Po przebiegnięciu 9 km nie odczuwałem zwiększenia dolegliwości, czułem się dobrze. Nie podjąłbym się jednak jeszcze gry np. w siatkówkę, gdzie podczas wyskoku wymagany jest maksymalny zakres zgięcia podeszwowego w górnym stawie skokowym.

Pisałem, że bezpośrednio po urazie należy zastosować zasadę RICE. Potrzebujemy w tym celu m.in. okładu lodowego. Chcę Wam przedstawić mój przepis na wykonanie domowym sposobem kompresu, który może leżeć na wszelki wypadek w zamrażarce. Sposób postępowania jest prosty: do jednorazowego woreczka wlewamy szklankę wody i 1/3 szklanki 40% alkoholu. Dzięki tym składnikom i proporcjom otrzymujemy okład o konsystencji żelu.

Artykuł nie ma charakteru poradnika. Ze względu na złożoność problemu oraz specyficzność terapii z tego typu problemem należy koniecznie udać się do specjalisty, gdzie wykluczone zostaną poważne patologie (krwiak śródstawowy, złamanie, itd.) oraz dobrany zostanie indywidualnie program rehabilitacji.

Daniel Kawka

fizjoterapeuta, Bodyworker

Międzynarodowy Terapeuta OM Cyriax i NDT Bobath

Rehabilitacja Bielsko-Biała

There are 10 Comments

  1. Napisany przez woofer

    Czy słyszał Pan o FDM (Fascial Distorsion Model), apropo terapii np. skręceń stawu skokowego? Szczerze mówiąc nie wiem na ile jest to metoda zgodna z EBM, ale teoretycznie rezultaty są wręcz zdumiewające.

    • Napisany przez Daniel Kawka

      Znam techniki powięziowe lecz nie jest z tego zakresu specjalistą. W swojej pracy wykorzystuję często wiedzę opracowaną przez dr Cyriax’a, ponieważ jest ona bardzo przejrzyście usystematyzowana, a przede wszystkim jest oparta na wieloletnich badaniach naukowych. Doznałem już 3 razy skręcenia stawu skokowego i nie bardzo wiem w jaki sposób mogłaby mi pomóc terapia technikami powięziowymi, szczególnie w fazie ostrej i podostrej? Jestem jednak otwarty na sugestie!

      • Napisany przez woofer

        Przykro mi ale, moja wiedza opiera się tylko na teorii, rozdziale dot. FDM w 2 tomie „Technik osteopatycznych” Liem, Dobler, gdzie skręcenie st. skokowego jest podane we wstępie rozdziału, jako przykład zastosowania metody FDM. Celowo mając na uwadze przebyte przez Pana szkolenia nadmieniłem o EBM, tym, że nie interesowały mnie naukowe podstawy FDM a metoda Cyriaxa, ma znacznie większe tradycje i bogatsze piśmiennictwo, co nie zmienia faktu, ze arsenał technik Cyriaxa nie jest zbyt rozbudowany. Choć z drugiej strony trzeba mieć na uwadze uporządkowaną diagnostykę. I bądź tu mądry 🙂
        Na ten moment, wysypu dziesiątek różnych szkoleń na naszym chłonnym, z racji niskiego poziomu edukacji na uczelniach, FDM jest tylko jednym z wielu szkoleń. Przypuszczam, że szkolenia mogło na ten moment ukończyć może z kilkadziesiąt osób, a nie każdy może chcieć się dzielić rezultatami, z różnych powodów, więc ciężko o opinie jakiegoś terapeuty pracującego tą metodą.
        Niemniej – w owym wstępie jest mowa o dwóch sesjach w odstępie kilku dni, po których można wrócić do normalnej aktywności sportowej. techniki powięziowe to nie tylko rozluźnianie m-powięziowe.
        Pozdrawiam

        • Napisany przez Daniel Kawka

          Nie miałem przyjemności zapoznać się z tą publikacją. Tak jak już pisałem trudno mi sobie wyobrazić wczesną rehabilitację naciągnięcia lub naderwania więzadeł za pomocą technik ostepopatycznych. Może jako dodatek do terapii? Gdyby tak szybko dało się wrócić do sportu dzięki FDM to Kurek nie pauzowałby ok 3 tygodni, a Błaszczykowski 6 tygodni.
          Moja wiedza z zakresu technik powięziowych jest jednak za mała abym mógł się na ich temat wypowiadać.

  2. Napisany przez Krzysztof fizjoterapeuta

    a chirurdzy w dalszym ciągu skręcenia wkładają w gips, pozdrawiam

  3. Napisany przez michał

    terapia FDM nie przyspiesza gojenia się tkanki dlatego Błaszczykowski itp tak pauzują, ale pozwala na szybsze osiągniecie pełnej ruchomości i utrzymanie siły oraz bez bolesność co jest kluczowe dla zawodnika i jak „zwykłego pacjenta”.
    Jest najlepszy sposób na rehabilitację wszystkich urazów, łokci tenisistów, niby stanów zwyrodnieniowych (stopnie I II III nie bolą tkanka szklista nie jest unaczyniona ani unerwiona) bólów niby pochodzenia łąkotkowego, naciągnięcia mięśni itp
    pozdrawiam i czekam na pytania

  4. Napisany przez szymon brzozowski

    Po zawodach triatlonowych w Sierakowie „załaopałem” się na skręcenie stawu skokowego. Chciałbym poznać Pańską opinię odnośnie treningów pływackich i rowerowych, bo biegowe to rozumiem na min. 2 tygodnie muszę sobie odpuścić. W tej chwili trzymam kolano w „łupkach”, aby usztywnić staw skokowy. Czy to jest prawidłowe. Dziękuję za informacje.

    • Napisany przez Daniel Kawka

      Podstawowa zasada to zabezpieczenie kontuzjowanego stawu przed ruchem w kierunkach, które doprowadziły do urazu. W tym kierunku to będzie zapewne szpotawość. Nie postawię jednak jednoznacznej diagnozy bez zobaczenia pacjenta. Udałbym się na Pana miejscu chociażby na jedną wizytę do terapeuty, który Pana wyedukuje.

  5. Napisany przez Asdcvb Kolp

    Czy trening proprioreceptywny jest dobry w stanie przewlekłych dolegliwości bólowych, które powstały na skutek złego postępowania po skręceniu I’ ? Strukturalnie nic w stawie nie widać, jednak przy dłuższym chodzeniu pojawia się lekki ból w górnym stawie skokowym oraz w okolicy przedniej kostki zewnętrznej. Widać też większą szpotawość niż w stawie przeciwnym. Dodatkowo przy ruchach w otwartym łańcuchu czuć jakby przeskakiwanie kostek 🙂

Po­dobał Ci się ten tekst? Zostaw swój komentarz poniżej.

You must be logged in to post a comment.