Prawo wyko­ny­wa­nia zawodu fizjo­te­ra­peuty w Niemczech — nostryfikacja

niemcy2

Prawo wykonywania zawodu fizjoterapeuty w Niemczech – nostryfikacja Polscy fizjoterapeuci, chcący uzyskać zezwolenie na wykonywanie swego zawodu w Niemczech, muszą najpierw postarać się o nostryfikację (uznanie) polskiego wykształcenia. W celu uzyskania nostryfikacji należy we właściwym urzędzie przekazać pełną dokumentację wykształcenia razem z tłumaczeniem przysięgłym na język niemiecki..

Potrzebne dokumenty :

* Świadectwa szkolne

* Świadectwo maturalne

* Dyplom ukończenia liceum medycznego

* Dyplom ukończenia medycznego studium zawodowego

* Załącznik do dyplomu lub indeks ( z wyszczególnieniem przedmiotów, ocen i liczby godzin)

Dokumenty zawodowe

* Zaświadczenie o kwalifikacjach

* Zaświadczenie o pracy zawodowej

* Zaświadczenie o podstawie etycznej

* Certyfikat językowy B2 (zdarzają się wyjątki, że jest niepotrzebny)

Dokumenty urzędowe (wydawane w urzędzie stanu cywilnego i na policji)

* Świadectwo niekaralności

* Pełny odpis aktu urodzenia

* Pełny odpis aktu małżeństwa (w przypadku mężatek)

Powyższa lista ma charakter poglądowy, ponieważ urzędnik ma decydujący głos w sprawie dokumentów. Najlepiej należy zapytać w urzędzie o konkretny zakres dokumentów, a dopiero potem dać dokumenty do tłumaczenia. Właściwość urzędu zależy od kilku czynników, jak np. posiadanego tytułu, celu nostryfikacji, kraju związkowego w którym ma zamiar się pracować itp. Urząd taki możecie Państwo jednak łatwo odnaleźć przy pomocy tej wyszukiwarki: http://www.anerkennung-in-deutschland.de Po zebraniu polskich dokumentów i po wykonaniu uwierzytelnionego tłumaczenia należy całość (to jest oryginały lub ich uwierzytelnione kopie plus oryginalne tłumaczenia) przesłać do urzędu rozpatrującego nostryfikację. Do dokumentów należy załączyć krótki list motywacyjny. Sama procedura nostryfikacji trwa od 2 do 8 tygodni. Tłumacz Odnośnie faktu, czy tłumacz taki musi mieć uprawnienia niemieckie, czy też wystarczy tłumacz przysięgły w Polsce, panują dwie różne opinie. U niektórych osób ich tłumaczenia, sporządzone w Polsce, zostają przyjęte bez problemu. Inni z kolei otrzymują informuje z urzędów, że tłumaczenia muszą być wykonane przez tłumacza posiadającego uprawnienia niemieckie. Czy zawód Fizjoterapeuty jest opłacalny w Niemczech? Fizjoterapeuci są jednym z zawodów, którzy cały czas są potrzebni na rynku, ponieważ osób ze schorzeniami układu ruchu przybywa z roku na rok. Tak wiec o prace jest (nadal będzie) stosunkowo łatwo. Polskie wykształcenie bardzo dobrze stoi. Wielu polskich specjalistów jest przyjmowanych do pracy „z pocałowaniem ręki” w szpitalach, prywatnych gabinetach, sanatoriach czy innych placówkach opieki zdrowotnej. Istnieje też możliwość otwarcia własnego gabinetu i pracy na własną rękę. Można też pracować samodzielnie jako fizjoterapeuta „na kółkach” świadczący usługi bezpośrednio u pacjenta.

Zarobki:

1600 – 2660 Euro (Brutto)

Przeprowadziłam wywiad z fizjoterapeutką pracującą w Niemczech

1. Jakie są potrzebne dokumenty do nostryfikacji?

Świadectwo maturalne, dyplomy zawodowe (lic, mgr) razem z suplementami, ewentualne dyplomy dodatkowych kursów i świadectw pracy. Po za tym dokument potwierdzający zameldowanie w Niemczech. Wszystkie dokumenty muszą być przetłumaczone przez tłumacza przysięgłego w Niemczech, a kopie muszą być potwierdzone „notarialne” (ale tu się to robi w urzędzie miasta, nie u notariusza).

2. Jak długo przebiega proces nostryfikacji?

Teoretycznie na pierwszą odpowiedź do ok. 5 miesięcy od otrzymania kompletu dokumentów przez urząd zajmujący się nostryfikacją, ale w praktyce ja czekałam ok 9 miesięcy. Często zdarza się, że trzeba „dorobić” teorię, albo praktykę – i w zależności co i ile – dodatkowy czas. Ja musiałam zrobić 3 miesięczną praktykę na pełen etat (mgr dzienny z UM Poznań). I potem znowu się czeka na odpowiedź.

Całość trwała u mnie ok 1,5 roku, ale potem dochodzi prawo wykonywania zawodu- w gesundheitsamcie trzeba zdać egzamin językowy po dostarczeniu dokumentów z potwierdzeniem nostryfikacji. Wtedy wystawiany jest akt uprawniający do pracy w zawodzie. Na terminy i sam akt też oczywiście się czeka i oczywiście za wszystko się płaci.

3. Jak wygląda ze znajomością języka? Tzn czy można pracować znając jedynie język angielski, czy konieczny jest język niemiecki? I w jakich warunkach?

Żeby dostać prawo wykonywania zawodu trzeba zdać egzamin z języka. Znajduje się tam cześć z języka ogólnego (na podstawie wycinku z gazety-czytanie [wymowa ze zrozumieniem tekstu] i ustna odp. na pytania) i medycznego mówionego i pisanego.

4. Ile wynoszą zarobki minimalne i maxymalne?

Na start płacą chyba około 11 euro. Po kursach i z doświadczeniami u mnie w landzie około 14 euro. Max to chyba 22 euro- nauczyciele i Ci co prowadza kursy, ale muszą mieć jakieś uprawnienia pedagogiczne do tego. W różnych regionach Niemczech ta kwota może się różnić.

5. Jak są traktowani fizjoterapeuci w Niemczech?

Jeżeli chodzi o traktowanie przez lekarzy, to może faktycznie mają do nas trochę większy respekt, ale tylko trochę. Natomiast duża różnica jest jeżeli chodzi o inne zawody medyczne i innych ludzi (sąsiadów czy znajomych). Jak się mówi, że jest się fizjoterapeuta to zazwyczaj odpowiedz jest „woooow” (tyle że normalni ludzie to chyba po prostu myślą, że się ma nie wiadomo jakie kokosy, a tymczasem mój mąż na produkcji ma większą stawkę na rękę niż ja). Pacjenci różnią się tym, że są bardziej świadomi.

6. Ile pieniędzy trzeba wyłożyć na tzw. start?

Ja jestem zatrudniona i nie mam własnego gabinetu. Koszty mają tylko związane z uzyskaniem prawa pracy w zawodzie (czyli nostryfikacja i też egzamin językowy z aktem uprawniającym do pracy w zawodzie) wyszło mnie to lekko ponad 1000 euro + 3 miesiące pracy prawie za darmo (nie licząc wyżywienia, mieszkania i innych kosztów związanych z tym, że trzeba być na miejscu i dojeżdżać do pracy).

7. Ile trwa mniej więcej znalezienie pracy? I dlaczego tak szybko/ tak długo?

Ja prace dostałam od razu w pierwszym gabinet gdzie chciałam zrobić praktyki przyjęli mnie z otwartymi rękami, mimo że byłam w ciąży. Oczywiście od razu zaproponowali mi miejsce pracy jak tylko uzyskam uprawnienia. Od momentu przyjechania do Niemiec (potrzebowałam dodatkowy czas na zorientowanie się co, jak i gdzie z ta nostryfikacja i prawem wykonywania zawodu) do momentu „podpisania umowy” 2 lata i 11 miesięcy

8. Czy jest to opłacalne porównując do Polski, innych krajów UE?

Dla mnie jako obcokrajowca, który nie płacił z własnej kieszeni za szkole: tak, ale zrobienie szkoły (3 lata szkoły , cos jak w Polsce technikum) tu kosztuje luźno 10 000 euro. Czy to jest opłacane w stosunku do zarobków i kosztów dalszych kursów? Chyba nie.

Dobrze zrozumiałam, że dla Polaków po skończonej fizjoterapii i oczywiście przebytych kurach się opłaca?

Oczywiście z kursami i zawodowymi, doświadczeniem jak najbardziej się opłaca, tylko trzeba liczyć się z tym, że nie wszystkie kursy są uznawane. Wiem, że z PNF są problemy, z terapią manualna też.

Źródła i pomocnicze strony:

* http://lingua74-pl.blogspot.com/2013/05/prawo-wykonywania-zawodu-fizjoterapeuty-w-niemczech.html
* http://www.ausbildung.de/berufe/physiotherapeut/gehalt/
* http://www.pracaizycie.pl/artykuly/praca-za-granica/fizjoterapeuta-zawod-z-przyszloscia/
* urzędy: http://www.anerkennung-in-deutschland.de

Przygotowała i opracowała:
Dominika Jaskulska
Studentka II roku Fizjoterapii
Uniwersytet Medyczny w Poznaniu

There are 3 Comments

  1. Napisany przez Margaret Gy

    Nie do końca się z tym zgadzam co tu jest napisane a pracuję jako fizjoterapeutka już 3 rok w Niemczech.

    W każdym Landzie inaczej. Przykładowo w Berlinie, aby uznać dyplom pierwszym krokiem jest zdanie j.niemieckiego na poziomie B2. Wszystkie dokumenty muszą być przetłumaczone przez tłumacza zarejestrowanego w Niemczech a nie z Polski.

    Jeśli chodzi o terapię manualną – nic nie uznają z PL, a na dzień dobry dobrze zabrać się za drenaż limfatyczny – tutaj to ok.60% zabiegów, terapia manualna 80-90%! Wynika to z tego, że kasy chorych więcej płacą gabinetom za terapię man. niż za gimnastykę czy fizyko..

    W razie pytań piszcie.

  2. Napisany przez Anna M. Janas

    Jestem tłumaczem przysięgłym – widzę, że korzystaliście Państwo z mojego artykułu, który napisałam na ten temat jakiś czas temu. Cieszę się, że informacje tam zamieszczone okazały się przydatne. Pracuję od wielu lat jako tlumacz w Niemczech (mam konieczne niemieckie uprawnienia) i jeśli chodzi o certyfikaty językowe to tu z doświadczenia moge powiedzieć, że dobrze jest go mieć, bo jest to najczęściej wymagana forma – chociaż rzeczywiscie spotkałam się już z tym, że znajomość języka dała się udowodnić także w inny sposób, a to dlatego, że przepis unijny w tej sprawie dozwala stosunkowo luźną interpretację. Polecam mój artykuł, który napisałam na ten temat w moim blogu:
    http://lingua74-pl.blogspot.de/2014/01/certyfikat-jezykowy-B2-uznanie-dyplomu-zawodowego-lekarza-pielegniarki-poloznej-farmaceuty-fizjoterapeuty-w-niemczech.html
    W razie dalszych pytań jestem do dyspozycji – proszę o kontakt mailowy (info@lingua74.de).
    Zapraszam też na moją stronę: http://www.lingua74.de

Po­dobał Ci się ten tekst? Zostaw swój komentarz poniżej.

You must be logged in to post a comment.