Jaka jest Twoim zdaniem najlepsza książka do nauki anatomii – wygraj bon o wartości 100 zł

Aktualizowanie W 22 kwietnia 2015 w Książki i publikacje
13 W 15 kwietnia 2015

Jaka jest Waszym zdaniem najlepsza książka do nauki anatomii i dlaczego? Propozycje wpisujcie w odpowiedziach.

Najciekawszą wypowiedź nagrodzimy bonem o wartości 100 zł, który zrealizować możecie w księgarni Edra Urban & Partner Wasze komentarze będziemy oceniać zarówno pod kątek ilościowym, jak i jakościowym!

Fundator nagrody jest wydawcą m.in. książki: „Anatomia funkcjonalna stawów” I.A.Kapandji

Na Wasze komentarze czekamy do 22.04.2015 do 20:00

  • Lubiane przez
Odpowiedź
1 W 15 kwietnia 2015

Gray’s Anatomy for Students, Second Edition by Richard L., Drake, PhD A, Wayne Vogl. Wrocław 2010 – jedna z najlepszych książek od Anatomii. Bogate opisy, dokładne, poparte rycinami w postaci przejrzystych schematów jak z atlasu, zdjęciami ludzkiego ciała, obrazami RTG, TK, MRI, angiogram i wiele innych. Każdy dział kończy się przykładami klinicznymi co pomaga stwierdzić przydatność zdobytej wiedzy. Jest też wiele dodatków do każdej z części z pytaniami testowymi. polecam 😉

W 15 kwietnia 2015

Zdecydowanie polecam „Kolorowy Atlas Anatomii Człowieka” autorów: R.M.H McMinn, R.T. Hutchings, J. Pegington, P. Abrahams, wydawnictwa SLOVART Bratislava, pierwsze polskie wydanie 1994. Dlaczego? Czym dzieła Picassa dla malarzy czy geniusz Mozarta dla muzyka, tym właśnie jest dla mnie ten atlas. Materiał tworzą najwyższej jakości kolorowe fotografie preparatów anatomicznych a całość uzupełniona w opisy w języku polskim: każda kostka obfotografowana z każdej strony, przejrzysty, zachowane proporcje, przebieg włókien wszelakich mięśni widoczny jak na dłoni…całość zapiera dech w piersiach. Często do niego zaglądam i zawsze wtedy nachodzi mnie myśl, przyznam, nieco drastyczna, że ludzkie ciało jest największą doskonałością nawet wtedy, kiedy jest obdarte ze skóry.

Więcej odpowiedzi
  • Lubiane przez
Odpowiedź
Anuluj
0 W 15 kwietnia 2015

Bochenek bo ma świetne opisy mozna go czytać niemal jak beletrystykę nie pomija żadnej struktury, opisuje struktury dodatkowe i nietypowe, niestety ma słabe ryciny, ale tu za to na pierwszy plan wysowa sie atlas Nettera. Piekne ryciny, pokazane przyczepy mięśni, rożne płaszczyzny…dzieło sztuki anatomicznej, a dla wymagających świetna anatomiczna kolorowanka 🙂 Atlas Soboty jako uzupełnienie i przyswojenie nazw łacińskich 🙂

  • Lubiane przez
Odpowiedź
Anuluj
0 W 15 kwietnia 2015

Nie ma jednej najlepszej książki do nauki Anatomii, każda oferuje coś wyjątkowego, co przyciąga naszą uwagę. Kochamy Bochenka za jego dokładne i skrupulatne opisy, zachwycamy się Netterem za kunszt jego rycin, które śmiało można określić mianem dzieła sztuki, zaglądamy chętnie do Prometeusza łącząc to co przyjemne dla oka z ciekawym komentarzem do każdej z rycin, zagłębiamy się w ciekawe ujęcie funkcjonalnej anatomii Kapandji’ego, a tak naprawdę koniec końców chcąc jak najlepiej poszerzać anatomiczne horyzonty łączymy wszystkie te książeczki 🙂

Mówiąc troszkę żartobliwie…

Anatomii chcesz się uczyć – ciężka sprawa
W bibliotekach nadmiar książek z półek się przewala
Tu Bochenek, tam Yokochi
Czasem Promek nas zaskoczy
Nie bądź głupcem i kretynem 
Szanuj zawsze swój wysiłek
W anatomię chcesz się wciągnąć
Musisz książek stos przeglądnąć 
Więc zaglądaj w różne strony
Nie bądź zbyt ograniczony
Anatomia to królowa
Nie wystarczą jej dwa słowa!

🙂

  • Lubiane przez
Odpowiedź
Anuluj
0 W 15 kwietnia 2015

Godnym polecenia atlasem anatomii jest Prometeusz. Zachwyca w nim bogactwo rycin, bardzo dokładnie opisanych i przedstawionych z różnej perspektywy. W bardzo przystępny sposób opracowane zostały kolejne warstwy poszczególnych układów, co nie pozwala „się zagubić” czytelnikowi. Dodatkowo zamieszczone zostały obrazy radiologiczne oraz szereg przykładów klinicznych. Zawarte w atlasie tabele ułatwiają w utrwaleniu zdobytej wiedzy. Szczerze polecam!

  • Lubiane przez
Odpowiedź
Anuluj
0 W 15 kwietnia 2015

Oczywiscie ze „Badanie palpacyjne układów mięśniowego i kostnego” Joseph E. Muscolino, to najlepsza ksiega do nauki anatomii, poniewaz zawiera praktyczny zalacznik w formie 2 plyt DVD i szczegolowe opisy punktów spustowych, stref odruchowych i stretchingu wszystkich prezentowanych miesni. Pozatym jest wydana przez najbardziej renomowane wydawnictwo w dziedzinie literatury medycznej!

  • Lubiane przez
Odpowiedź
Anuluj
0 W 16 kwietnia 2015

Najlepsze książka do anatomii? Anatomia Gray. To była „miłość” od pierwszego akapitu. Wcześnie przerabiałam Bochenki, Sobboty, Woźniaki, Nettery…ale dopiero w tej znalazłam to czego szukałam. Rysunki, diagramy, zdjęcia, czasami nawet ciekawe uwagi kliniczne, tabelki do których mam słabość, wiele kolorów, zaznaczenia ważnych informacji. I może nie jest to najdokładniejsza książka anatomiczna, może ma jakieś błędy (co często się jej zarzuca) ale zdecydowanie jest to jedna z najciekawszych, najbardziej powiedziałabym nawet łopatologicznych książek do nauki. I co najważniejsze dla mnie – opisy pozwalają mi łatwo wyobrażać sobie dane struktury i tworzyć logiczne ciąg „gdzie-jak-czemu”. Co jest akurat dla mnie niezbędne do nauczenia się czegokolwiek.
Jednak zdecydowanie największym plusem jest styl napisania tej książki. Większość anatomii (w w ogóle książek z naszej działki) jest napisana ciężkim językiem medycznym. Człowiek męczy się przy dłuższym czytaniu. Przy tej pozycji tego nie ma. A w kryzysowych sytuacjach zawsze można zawiesić oko na czymś kolorowym =]

  • Lubiane przez
Odpowiedź
Anuluj
0 W 16 kwietnia 2015

Jeżeli chodzi o Anatomię, to dla mnie podstawowymi książkami są: Anatomia Bochenka i Atlas anatomiczny Prometeusz. Bochenka uważam za najbardziej rzetelny opis. Szczegółowe opisanie wszystkich struktur. Atlas Prometeusz natomiast jest dla mnie wizualizacją struktur, które opisane są w Bochenku. Uważam, że ten Atlas jest jednym z lepszych pod względem umieszczonych w nim grafik, które oddają szczegółowo i dokładnie (na tyle na ile to możliwe) dane narządy.

Oczywiście podane przeze mnie książki są dla mnie podstawą. Uważam, że anatomia jest dziedziną dla pasjonatów, a takim nie wystarczy przeczytanie dwóch książek. Myślę, że dość istotna jest umiejętność wybierania wiadomości, które są wiodące i prawdziwe z pośród dostępnych materiałów. Oczywiście najważniejsze jest zapoznawanie się z wiedzą „świeżą” – rozumiem tutaj rok wydania książki. Jak wiemy medycyna zmienną jest 🙂

  • Lubiane przez
Odpowiedź
Anuluj
0 W 16 kwietnia 2015

Witam Serdcznie 🙂

Najlepsza książka do nauki anatomi to:
Anatomia funkcjonalna stawów. I.A. Kapandji

Najlepsza ze względu na perfekcyjne rysunki struktur anatomicznych oraz co ważne dla fizjoterapeutów i ich pacjentów aspekt funkcjonalny struktur anatomicznych.

Proszę o przyznanie nagrody 😀
Grzegorz

  • Lubiane przez
Odpowiedź
Anuluj
0 W 21 kwietnia 2015

Najlepszą książką do nauki anatomii jest w moim odczuciu Anatomia człowieka zredagowna przez Bochenka, a nastepnie uzupełniana. To co w niej naistotniejsze to dokładność, rzetelność oraz płynne, ciekawe opisy. Nie jest to może najlepsza książka, do nauki na zaliczenie, jednak jeżeli mamy konkretne pytanie, chcemy dowiedzieć się, gdzie konkretnie coś przebiega, z czym graniczy, czy nawet jakie są anomalie anatomiczne, sprawdzimy to właśnie w „Bochenku”. Jak ta książka jest ceniona, spostrzegamy bardzo często, właściwie każda inna książka anatomiczna napisna przez Polaka sięga do tego dzieła jako podstawy. W zasadzie większość publikacji medycznych, będzie miało w bibliografii wymienioną tę pozycję. Właściwie czytając tę książkę, uświadomiłem sobie jak ciekawa jest anatomia oraz jak ważna jest ona w codziennej terapii. Książka nie przekazuje teorii na sucho, lecz łączy ze sobą różne struktury, pokazuje jak wzajemnie na siebie wpływają pod względem anatomicznym. Dlatego moim zdaniem Anatomia człowieka jest książką, która moim zdaniem wyczerpuje opis anatomii samej w sobie. Bez wiedzy zawartej w „Bochenku” nie da się zrozumieć np. Anatomii funkcjnalnej Kapandjiego.

Dodam, że wypowiadałem się na temat I tomu Anatomii człowieka oraz cześciowo do tomu poruszającego anatomię obwodowego układu nerwowego. Innych tomów nie czytałem.

„Bochenek” jest pożywieniem dla anatoma.

  • Lubiane przez
Odpowiedź
Anuluj
2 W 21 kwietnia 2015

Jaka jest najlepsza moim zdaniem książka do anatomii? Cóż, usłyszawszy to pytanie odpowiedziałem od razu: Bochenek. Ale potem stwierdziłem, że było by to zbyt proste. Wyruszyłem więc na poszukiwania anatomii idealnej. Zszedłem do piwnic, odkopałem ruiny Biblioteki Aleksandryjskiej a nawet przeczesałem najmroczniejsze zakamarki internetu. (Nigdy się tam nie zapuszczajcie. Nigdy.)
Nad głową latały mi Gołąby, Gray ukazał swe 50 twarzy, a Prometeusz ukazał mi coś, czym ściągnął na siebie gniew bogów. Cieszyłem się na myśl o Sobottcie, jednak gdy weekend minął zostało tylko gorzkie wspomnienie i ból głowy. Przetrząsnąłem góry i doliny w poszukiwaniu podręcznika idealnego. Jak to jednak zwykle w takich historiach bywa, najciemniej było pod latarnią. A ów podręcznik, leżał wciąż na mojej półce opatrzony dumnym napisem, a nawet pięcioma „Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna”

                Przyznaję się do porażki swojej misji, i chociaż niechętnie muszę to przyznać: Bochenek to książka jak Potop czy Pan Tadeusz. Z początku zastanawiasz się, po co ci ona, przecież są streszczenia, bryki i tym podobne wydania. Jednak z biegiem czasu, zaczynasz czuć wstyd, że nie przeczytałeś TAKIEGO eposu. Nie znam osoby, która by czytając ją nie płakała, przeklinała, czy nie modliła się o cud. Sądzę, że słowa „Kurczę, (cenzurowane) nie zdam tego” są jednymi z najlepiej opisujących owe dzieło.
Ryciny? Muszę przyznać, że sam byłem zaskoczony, że w wykazie ilustratorów nie znalazłem Leonarda da Vinci, bądź Michała Anioła. Ponoć ten drugi malował sklepienie Kaplicy Sykstyńskiej zaczytany w dar dla ludzkości od Bochenka i Reichera.
W pewnych fragmentach ta książka wywołuje też śmiech. Jak w momencie kiedy trafimy na cytat, który głosi, że omówienie tematu przekracza granice tego podręcznika. Uśmiałem się przy tym tak, jak nigdy od czasu wiązania sznurowadeł.

Omawiać by można wiele, choć czasu wiele nie ma. Mogę rzec jedno: aby zatrzymać tą książkę na swojej półce, byłem gotów zapłacić 200 zł kary. A jestem osobą, która wybiera najtańszy papier toaletowy. Must-Have, dla każdego. Książka idealna na prezent urodzinowy, rocznicę, czy komunię. Pięknie wygląda na półce obok Wiedźmina czy kryminałów z Harrym Hole. Gorąco polecam.

W 22 kwietnia 2015

Super 😉 ale co do rycin się nie zgodzę, akurat w Bochenku nie prezentują się zbyt dobrze. Poza tym są mocno porozrzucane na przestrzeni podręcznika, przynajmniej w moim wydaniu.

W 22 kwietnia 2015

Najbardziej spodobała się nam odpowiedź jaką udzielił Kamil Bończak (proszę sprawdzić prywatną wiadomość). Gratulujemy wygranej i życzymy udanych zakupów 😉

Więcej odpowiedzi
  • Lubiane przez

  • Warning: Creating default object from empty value in /home/klient.dhosting.pl/dezain/neoreh.pl/public_html/wp-content/themes/forumengine/includes/members.php on line 320
Odpowiedź
Anuluj
Ładuj więcej odpowiedzi